Unikaj szybkiej oceny sytuacji. Z cyklu #TerapiaOrganizacji

Dom / Blog / Czytelnia / Unikaj szybkiej oceny sytuacji. Z cyklu #TerapiaOrganizacji

Kolejny wpis łączący swego rodzaju księgę standardów psychoterapii z praktyką działań w biznesie.

O jakie sytuacje chodzi?

Tak naprawdę konkretna sytuacja dla tematu jaki chcę poruszyć nie ma znaczenia, ponieważ schemat przekłada się na niemal wszystkie dziedziny życia. Jednak warto dać jakieś kotwice-metafory.

  • Fantastyczna sytuacja sprzedażowa firmy XXX wynika z rewelacyjnej pracy dyrektora sprzedaży, warto go zatrudnić u Nas – może lepiej zatrudnić dyrektora firmy która traci udziały na rynku, ale pracuje w znacznie trudniejszej i bardziej konkurencyjnej branży. Spadki są tam u rywali znacznie większe. Natomiast nasz wspomniany dyrektor nie musi za wiele robić dzięki hossie w sektorze. Natomiast jego konkurenci rozwijają się jeszcze szybciej!
  • Trzeba zwolnic sprzedawcę, są fatalne wyniki ostatnio i jest bardzo niemiły, odbiło mu, ma za dobrze – może wyniki są spowodowane przez cykliczny spadek jakości produktów i dopiero teraz widać odchodzących klientów i rosnący słaby PR?

Może się to odnosić do naszych ocen zachowani innych, procesów i niemal wszystkiego co staramy się jakoś uzasadnić.

Samospełniająca się przepowiednia

Tego typu podejście zazwyczaj powoduje w efekcie tzw. Samospełniającą się przepowiednię. Czyli sytuację w której przestajemy dostrzegać wszystkie inne niepasujące do naszej (lub nam podsuniętej) perspektywy, oceny wydarzeń.
Nasze umysły uwielbiają szybkie i proste zapełnianie luk informacyjnych, szukanie odpowiedzi. Niestety nie do końca zastanawiając się nad ich faktycznymi czynnikami. Samo myślenie o systemach złożonych z wielu elementów jest kłopotliwe i często upraszczane.

Samo zaufanie przepowiedni jest bezwzględnie ryzykowne. Dlaczego? Ulegamy wtedy złudzeniu. Przestajemy być czujni. Stajemy się kruchymi. Podatnymi na błędy (samej prognozy), losowość (np. zmianę kierunku frontu i opady) i wiele innych szkodliwych okoliczności.

Nietrudno o błędną terapię…

Skutkiem błędnego założenia przyczyn, jest nieudolna próba leczenia. Możemy sobie wyobrazić łatwo sytuację w której spuchł nam polik i udajemy się do lekarza. Ten natychmiast bez większych oględzin stawia diagnozę: alergia. Otrzymujemy receptę na leki antyalergiczne i zastrzyk. Jednak ból nie ustępuje. Po tygodniu idziemy do dentysty na rutynową kontrolę, a tam okazuje się że wszystkiemu winny jest ząb mądrości. Oczywiście błędy jakie czasem błędy jakie definiujemy w firmach można porównać do wycięcia nerki z powodu bólu głowy 😉

W im bardziej skomplikowany – złożony system ingerujemy w celu naprawy, tym więcej zdarzeń może być efektem naszej interwencji. Może być też tak, że to Naszą postawą wynikającą z błędnego założenia będziemy determinować zachowanie innych. Będziemy szukać na siłę potwierdzeń związanych z naszymi przekonaniami.

Szybka diagnoza

Na koniec chcę podkreślić, że zazwyczaj znacznie łatwiej jest o diagnozę na samym początku. Im bardziej poznajemy system, człowieka i ich złożoność tym trudniej jest o jasną diagnozę. Wszystko się rozmywa. Dopiero pracując spontanicznie i holistycznie możemy próbować połączyć kropki trafnie.